W sobote zaczalem patroszyc Konia. Po obdarciu ze skory zastany widok wciaz napawa optymizmem jesli chodzi o stan auta. Zidentyfikowalem jakies drobne "druciarstwa", choc nie bardzo razace. Ogolnie jest dobrze.
Cowl panel od strony pasazera:
I zastanawiajacy brak komina w cowl panelu od strony kierowcy... To jest normalne?
Wnetrze juz nie bylo dla mnie takie mile i stawialo wiekszy opor. Troche balaganu w wiazce, wydaje mi sie, jest, trzeba bedzie to przestudiowac dokladnie. No i sporo rudego koloru, na szczescie tylko na elementach typu wsporniki etc, rowniez tutaj nadwozie wyglada przyzwoicie.
I nieco szersza perspektywa w zacnym towarzystwie - mam nadzieje, ze koledzy sie nie pogniewaja
Pzdr.