Wypada otworzyć temat po tak długim czasie...
Zdjęcia są tutaj między innymi. http://picasaweb.google.com/home" onclick="window.open(this.href);return false;
Ostatnio zmieniony 2011-10-06, 15:08 przez Dezo, łącznie zmieniany 3 razy.
O, dzięki Robert. Za chwilę spadam do warsztatu, bo już diagnozują usterkę. Podobno kawałek odłamanego tłoka wypadł . To było powodem klekotania. Zobaczymy co dalej.
Dzieki za uznanie. Bez zbędnej kurtuazji dodam, że i Twój Mustang to "klasa światowa".
Fotki silnika i wnętrza zamieszczę później. Zwłaszcza silnik wygląda teraz ciekawie - jest rozebrany na czynniki pierwsze. Doszedłem do wniosku, że przy okazji zrobię mu cały remont. Tak więc na najbliższe miesiące jazda z głowy....
Spokojnie 6t07t, dzięki za wskazówki. Na pewno będę potrzebował ich więcej i wtedy nie omieszkam napisać i zadzwonić do wielu klubowiczów. Dobrze, że parę osób już przechodziło przez remont silnika, to są jakieś konkretne doświadczenia.
Na razie trwa rozbiórka silnika do ostatnich śrubek. Wtedy zostanie wszytsko dokładnie przejrzane, pomierzone, no i pojawi się lista...
Pozdrawiam
Jak tam "fachowcy" zapatruja sie na stan silnika? Oprocz tego, ze jeden z tlokow sie uszczerbil? (tak przy okazji to chyba miales duzo szczescia, ze ten kawalek nie wyladowal w zadnym newralgicznym miejscu bo moglo sie to zle skonczyc...)
Fachowcy dalej rozbierają. Dzisiaj dzwoniłem i uzyskałem informację, że już kończą. Jutro lub pojutrze będę znał skalę jak pomierzone zostaną wszystkie tłoki i cylindry i dokładnie określony stan techniczny poszczególnych elementów. Wtedy zasiądzie konsylium i zapadną decyzje... A ja zacznę zadawać dużo pytań na forum.
Decyzja zapadła - konieczny szlif - cylindrów i wału. Czyli robimy silnik na "nówkę".
Do wymiany: tłoki, pierścienie, wałek rozrządu, panewki, laski popychaczy, pompa oleju (profilaktycznie), rozrząd (też profilaktycznie) no i uszczelki wszystkie oczywiście.
Głowice są w b. dobrym stanie więc tylko zostaną oczyszczone i poskładane z powrotem.
Ostatnio zmieniony 2012-03-08, 11:11 przez Dezo, łącznie zmieniany 1 raz.
Do znawców: czy głowice w Mustangu 66 były również malowane na niebiesko? Z moich niebieska farba poschodziła w trakcie regeneracji i odkryła nieźle trzymającą się warstwę czarnej...
Głowice już odebrane - są piękne, czyste i błyszczące(z wrażenia zdjęć nie porobiłem...). Teraz czekają na blok.
jeśli dobrze kojarze to w 66 zarówno głowice jak i pokrywy zaworów były niebieskie, w 65 były czarne a pokrywy złote - jeśli chodzi o C lub A code. K Code chyba miał coś namieszane w kolorystyce, tak kojarze.
btw, daj namiar do tych garsteckich i z kim tam gadać, chyba wrzuce im od razu mój 289 z 65 conv.
thx