mój kupiony w polskim salonie konik po przejechaniu ~10tys km zaczął zgrzytać. Dźwięk narastał i teraz przy 20tys km stał się na prawdę irytujący. Dzieje się tak przy odejmowaniu pedału przyśpieszenia i to niezależnie czy na postoju czy w trakcie jazdy. Można to porównać do przeładowania karabinu czy przejechaniu prętem po metalowym grzebieniu.
Auto na gwarancji.
Walczył z tym serwis Bemo Motors w Warszawie. Sprawdzili rozrząd - bez powodzenia. Od czerwca 2020 roku Zajmuje się tym Auto Plaza w Warszawie. Ford zgodził się na wymianę napinaczy łańcucha rozrządu - nie pomogło. Ford Polska zawyrokował, że to taka uroda...
Dźwięk znowu się nasilał. W Auto Paza ustalili, że to z górnej części silnika , zakwalifikowali cały zespół elementów silnika do wymiany ( auto na gwarancji ) Ford odmówił ale
zmieniła się narracja - widzą problem ( choć oczywiście nie nazywają go usterką ) twierdzą, że amerykanie podobno pracują jak to rozwiązać

To zgrzytanie nie ma nic wspólnego z "cykaniem" które pojawia się czasem w tym modelu.
Rozmawiałem już z prawnikiem i z rzeczoznawcą PZM co z tym dalej robić, bo zamiast cieszyć się autem mam tylko bol głowy...
Może ktoś ma lub miał podobny problem?
Pozdrawiam
Tomasz